Od początku I połowy grę prowadzili goście, gospodarze ograniczali się raczej do kontr. Groźnie zrobiło się w 10. minucie, gdy przy łapaniu niestwarzającej zagrożenia piłki zderzył się bramkarz Gamby i jeden z obrońców. Zawodnicy Cerezo mieli przed sobą bramkę bez golkipera, jednak zamiast szybkiego strzału zza pola karnego zdecydowali się na konstruowanie akcji. Wykazał się w niej Masaaki Higashiguchi, który nadal odczuwał skutki tamtego starcia i po kilkuminutowej interwencji lekarzy, został zmieniony przez kolegę w bramkarskiej bluzie. Obraz gry dużo się nie zmienił, choć w okolicach 40. minuty miało miejsce warte uwagi zdarzenie. W polu karnym gości padł wzięty w kleszcze zawodnik gospodarzy, sędzia odgwizdał jedenastkę. Hwang Ui-jo (Koreańczyk z Południa, rocznik 1992, na razie 11 spotkań dla pierwszej reprezentacji) oddał słaby strzał po ziemi w sam środek bramki i co ciekawe, okazał się on skuteczny! Bramkarz Cerezo idealnie wyczuł strzelca, miał piłkę na nogę, ale niefortunnie odbiła się ona od jego stopy i wpadła za linię. Zespół Gamby nabrał trochę śmiałości, szczególnie na początku drugich 45 minut, gdy stworzyli oni kilka fajnych sytuacji. Gorąco zrobiło się w 55., gdy piłka odbiła się od słupka i prawie wpadła do bramki, gdyby nie szybka interwencja omawianego wcześniej Kim Jin-hyeona (golkiper Cerezo jak coś
Gamba Osaka ze strefy spadkowej się nie wydostała (przesunęła jedynie na ostatnie miejsce Nagoyę Grampus Eight dzięki bilansowi bramkowemu). Jeśli jednak w środę pokonają na wyjeździe Shonan Bellmare (w tej chwili 2 punkty więcej niż oni) a Sagan Tosu nie sprosta u siebie Kawasaki Frontale (obecnie trzeci zespół J1 League), tak się stanie. A Cerezo ma zły tydzień, najpierw porażka w Kantonie, teraz to.



