FA Cup (Puchar Anglii)

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: 13 kwie 2018, 23:11
Reputacja: 208

FA Cup (Puchar Anglii)

Post autor: RLG » 22 kwie 2018, 11:22

Mourinho przyzwyczaił do tego, że nawet, gdy osiąga wyniki (co nie jest rzeczą oczywistą i "special one" to określenie sporo na wyrost), to potrafi zostawić za sobą mocno spalony grunt, problemy z drużyną zarówno na poziomie mentalnym jak i fizycznym. Jest taką pułapką na zespoły, które prowadzi. W przypadku MU można zadać sobie pytanie czy wyjście z turbulencji, jakie ostatnio ten zasłużony klub spotykały, jest bardziej kwestią samego Mourinho czy inwestycji, jakich MU dokonało w ostatnim czasie. Pamiętajmy, że trzy ostatnie letnie okienka transferowe to ponad pół miliarda włożone w transfery. Sama pozycja MU nie oddaje do końca sportowej wartości tego sezonu dla zespołu. City odjechało, Liverpool mocno naciska a przy takiej ofensywie na papierze zdobycze do przodu nie imponują. Zwłaszcza, gdy się spojrzy na jej jakość. Rashford, Lukaku, Sanchez, Martial, Pogba... Pierwszy sezon Mourinho w MU, zeszły, zaimponował mniej i gdyby nie zmiany dotyczące awansu do LM przez LE to nie byłoby szansy odpaść z Sevillą w 1/8.

Mam wrażenie, że MU na ten moment wreszcie, tak naprawdę pierwszy raz od odejścia Fergusona, ma duże możliwości. Już nie potencjał, a możliwości. I wynik w lidze z tego sezonu, aktualne miejsce, przesłania to, że te możliwości są zduszone, wciągnięte nie tyle w tryby, co w okowy.

Na plus, na papierze, wypada zdobycie Ligi Europy. Zdobycie po męczarniach; z Celtą, Rostovem, Anderlechtem. Mam takie wrażenie, że na ten moment MU wyciąga wyniki lepsze niż gra - co normalnie byłoby pochwałą dla trenera. Jednak odbywa się to w sytuacji, gdy MU stać na znacznie większą jakość w grze.

Wróć do „Anglia”