FA Cup (Puchar Anglii)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

FA Cup (Puchar Anglii)

Post autor: Morrow » 22 kwie 2018, 12:05

RLG pisze: Mam wrażenie, że MU na ten moment wreszcie, tak naprawdę pierwszy raz od odejścia Fergusona, ma duże możliwości. Już nie potencjał, a możliwości. I wynik w lidze z tego sezonu, aktualne miejsce, przesłania to, że te możliwości są zduszone, wciągnięte nie tyle w tryby, co w okowy.
Można odnieść takie wrażenie ale takie poglądy były też obecne w minionych latach, przy poprzednikach, którzy też dostali sporą dowolność w kształtowaniu obecnego MU. To co trzeba oddać Mourinho, to że potrafił usystematyzować ten zespół, nauczyć go regularności i wpoił pewność siebie zatraconą od odejścia Fergusona. Za Moyesa i LVG były mecze gdzie po 0:1 ze Stoke można było wyłączyć mecz, bo z góry można było założyć, że nic ciekawego się nie zdarzy. Teraz zespół, choć gra często brzydko i zachowawczo, to ma mentalność ekipy, która chce wygrywać i zdobywać tytuły. Problem polega na tym, że Portugalczyk nie pozwala tej ekipy spuścić ze smyczy i uwolnić jej pełnego potencjału ofensywnego.
RLG pisze: Mam takie wrażenie, że na ten moment MU wyciąga wyniki lepsze niż gra - co normalnie byłoby pochwałą dla trenera. Jednak odbywa się to w sytuacji, gdy MU stać na znacznie większą jakość w grze.
A z tym akurat zgoda, bo trudno oprzeć się takiemu wrażeniu.
red85 pisze: A jak dla mnie Lukaku wygląda lepiej w United jak właśnie gra przodem do bramki, ma miejsce aby się rozpędzić, czy też zejść do skrzydła. A nie tyłem do bramki walcząc w powietrzu o piłkę.
Też mam takie wrażenie. Przez pochwały Mourinho w kierunku, wiecznie harującego z obrońcami o górne piłki, Belga, utarło się, że on jest tylko taką drewnianą kłodą, która potrafi podskoczyć żeby piłka się od niego odbiła. Wydaje mi się, że jego możliwości są jednak większe. To nie będzie nigdy Messi i pewien syndrom drewna będzie z nim zawsze związany ale wydaje mi się, że znacznie lepiej odnalazłby się w grze bardziej ofensywnie usposobionej, choćby w roli takiego Lewandowskiego w Bayernie.

Wróć do „Anglia”