Mam mieszane uczucie jeśli chodzi o to kogo bym chciał z tej pary w finale. Z jednej strony Włosi, a z drugiej Liverpool do którego mam sentyment. Atak The Reds robi na mnie kolosalne wrażenie i cieszy za każdym razem jak na nich patrzę. Robią niesamowite staty i nie popsuje ich gol strzelony ze spalonego
Co do Romy to po wyeliminowaniu Barcelony byłem wniebowzięty i tak jak pisałem wtedy, miałem stres jakby Juve grało dlatego też ciężko mi się określić co do tej pary. W lidze grają w kratkę, walczą o trzecie miejsce i jeszcze nic pewnego nie ma bo ostatecznie mogą skończyć na piątym miejscu, które będzie premiowane jedynie grą w LE. Dzeko, który potrafi ukłuć, doświadczenie w postaci De Rossiego czy walczaka Ninji, do tego zgrana obrona i wielkie chęci bycia dalej w tym śnie mogą pomóc Romie w awansie bo potrafią się zmotywować co pokazał ostatni mecz. Są silni i na pewno nie odpuszczą jednak delikatnie stawiam na Anglików. Jakikolwiek zespół przejdzie dalej na pewno faworytem nie będzie
Po cichu liczę, że Roma wypompuje się w meczach z Liverpoolem i na Juve będzie bez formy


