Są różnice między sytuacją Atletico oraz Arsenalu. Obydwa kluby przyzwyczaiły nas do obecności w Lidze Mistrzów, jednak w przypadku Rojiblancos niewyjście z grupy CL to po prostu wypadek przy pracy, skutek kilkutygodniowego braku formy i w przyszłym sezonie na pewno tam znowu wystąpią a "spadek" Kanonierów do Ligi Europy to następstwo pogłębiającego się kryzysu drużyny. No i to o czym wspomniałeś, oni mogą a wy musicie.
W takich chwilach wychodzi, jak genialnym posunięciem było przyznanie zwycięzcy LE miejsca w następnym sezonie LM. Nawet jeżeli Atletico nie będzie się dzisiaj zabijać to przynajmniej jedna strona zrobi wszystko, żeby znów pojawić się w europejskiej elicie.



