A swoją droga, osttanio papcio Wenger powiedział cos miedzy słowami, ze do decyzji o odejsciu został ''przekonany'' czyli, ze to nie była do konca jego decyzja. No to tu wielkie brawa dla zarządu Arsenalu. Chcieli jego dymisji, a ze zdawali sobie sprawe jak wiele dla klubu przez te wszytskie lata zrobił, to postarali sie załatwic sprawe w najbardziej uprzejmy sposob z mozliwych. Szacuneczek... szkoda tylko, ze Francuz i tak sie wysprzeglił.



