TOP3 talentów under 19 z Brazylii. Grał dotychczas dla Vasco i to normalnie w Copa Libertadores czy Serie A w tamtym sezonie(choć to były głównie końcówki z ławki). No ale typ w tym roku 18 lat kończy dopiero, więc to i tak dużo. Na Sundamericanie U17 w jednym składzie z Viniciusem Juniorem grali i totalnie zmietli konkurencję. A jesienią poprowadził Brazylię do Mistrzostwa Świata U17(już bez Viniciusa w składzie). Bez niego Vasco naprawdę dużo straci, zresztą widać to już teraz, bo kilka tygodni temu doznał kontuzji podczas meczu.
17 lat rocznikowo, a już gra pierwsze skrzypce w Santosie. To mówi samo za siebie. Kto zaczynał w tak młodym wieku w Santosie? Tak, Neymar. W dodatku łączy ich ta sama pozycja na boisku i totalna lekkość w dryblingu. Jedyna różnica? Neymar jeszcze jak był młokosem to miał ten ciąg do kamer, lubił flashe, lubił być w centrum uwagi. Za to Rodrygo - to tylko moje odczucie - najchętniej by się za kolegami schował, jak kamera na niego najeżdża.
Ciężko to porównać na chwilę obecną, lig stanowych za bardzo nie oglądałem, bo za dużo tego, i faktem jest, że w Copa Libertadores na samym początku Paulinho radził sobie świetnie, ale Vinicius jednak w lidze radzi sobie póki co pięknie, dwie asysty w dwóch pełnych meczach, a w Copa Libertadores zapewnił ważną wygraną na wyjeździe w Emelecu strzelając w końcówce dwie bramki. Vinicius(albo Real?) podjął słuszną decyzję o pozostaniu jeszcze w Brazylii i ogrywaniu się. Dzięki temu zdobywa cholernie ważne doświadczenie w jednej z najlepszych lig świata, wie co to mecze o wielką stawkę w ważnym pucharze kontynentalnym i jeszcze ma chwilę czasu na odsapnięcie i szlifowanie umiejętności. Za to Paulinho od razu rzucił się na wysoką wodę, oby się nie przeliczył.
Btw., tak jeszcze zostając w klimatach latynoskich aczkolwiek nie brazylijskich - Lautaro Martinez z Racingu to też może być niezły kocur, na początku roku myślałem, że po prostu duży hype na niego jest i tyle, ale gość dalej strzela bramki i to nie tylko w lidze argentyńskiej - w Copa Libertadores w trzech meczach cztery bramki póki co.



