klik
nie zeby mnie dziwilo, ze ten gosc zyje w swoim swiecie, bo udowadnial to juz wiele razy i bardziej antypatycznego goscia w futbolu ze swieca szukac, ale takie slowa z ust jednoczesnie jednej z najwiekszych panienek, jak i frustratow swiatowych boisk to jeden wielki zart- Nie rozumiem tego. Mówi się wiele o fair-play, ochronie najlepszych zawodników, a ja nigdy tego nie doświadczyłem - narzekał Cristiano, który w Zagrzebiu nie miał łatwego życia i murawę opuścił z krwawiącą kostką. - Jestem zmartwiony, ponieważ sędziowie mówią, że będą chronić najbardziej utalentowanych graczy. Niektórych nie można dotknąć, a mnie przeciwnicy mogą bić - dodał.
- Gwiżdżą, ponieważ jestem przystojny, bogaty i jestem świetnym piłkarzem. Zazdroszczą mi, nie znam innego wytłumaczenia - starał się wyjaśnić zachowanie, z jakim spotyka się niemal na każdym stadionie.



