byl jak kazdy na jego pozycji, ale to jest, podobnie jak suarez, najgorszy typ pilkarskiej mendy. sam ciagle symuluje, zwija sie jak, za przeproszeniem, pizda po jakichs minimalnych kontaktach etc., a jednoczesnie regularnie przepalaja mu sie styki i juz nawet nie licze, ile razy udalo mu sie uniknac czerwa za burackie zagrania. do tego szereg komicznych wypowiedzi, jak ta z poprzedniego posta. mozesz mi zarzucic brak obiektywizmu jako fanowi barcelony, ale nie rozumiem, jak mozna portugalczyka lubic, juz pomijam kwestie pilkarskieCarbon pisze: moody90 pisze:
Source of the post nie zeby mnie dziwilo, ze ten gosc zyje w swoim swiecie , ale takie slowa z ust jednoczesnie jednej z najwiekszych panienek, jak i frustratow swiatowych boisk to jeden wielki zart
Nie rozumiem, chyba nie powiesz, że Ronaldo nie jest/nie był mocno koszony przez rywali, szczególnie kiedyś, gdy polegał na dryblingu?
ale nie ma co offtopowac



