Juz o wszytskim tym pisałem. tez o tych dwoch sytuacjach wiec...
Podobnie jak Liverpool.
Ale skoro karny po ręce Klavana to błąd, to nie bede wymieniał braku karnego(braku błedu) po rece Nainggolana.
Otóz to. Pełna zgoda.Morrow pisze: le trudno zestawiać nieodgwizdanie ewidentnego karnego na Dzeko na samym początku drugiej połowy czy siatkówki Arnolda w sytuacji gdzie Rzymianie jeszcze wierzyli, z dyskusyjną ręką kilka sekund przed ostatnim gwizdkiem gdzie ten gol był już tylko na osłodę. To jak z efektem motyla, nigdy nie dowiesz się jakby ta sytuacja wpłynęła na losy całego meczu.
Tak samo w druga strone. Ciezko przewidziec co by sie stało gdyby sedzie podyktował karnego za faul na Mane albo wolny z lini pola karnego, na wprost bramki po faulu na WIjnaldumie. Co by sie stało gdyby sedzie nie odgwizdał wątpliwych spalonych Liverpoolowi. Jak potoczyłyby sie tamte akcje. Moze byłoby cos podobnego do sytuacji jaką miał Dzeko po odgwizdanym wątpliwym spalonym? Niewiadomo. Byc moze gdyby Słoweniec(?) sedziował poprawnie od samego początu, to Liverpool po pierwzych 45 minutach prowadziłby 4:1 (karny Mane plus gol z któregos z odgwizdanych spalonych lub po rzucie wolnym z lini pola karnego)? Niedowiemy sie tego.
Fakt jest natomiast taki, ze sedzia mylił sie w obie strony, a to,z e błedy przeciwko Romie pojawiły sie w kluczowych omentach meczu zmienia jedynie odbior tych błedów w głowach postronnych kibiców, a nie sam fakt tego, ze bład to bład.
W zwiazku z tym, powtorze to co pisałem wczesniej. Pisanie o jakies kradziezy Liverpoolu to albo rzeczywiscie marne prowo albo chore zacietrzeweinie.



