Liga Mistrzów (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post autor: Tomusmc » 03 maja 2018, 21:48

Czy religia może mieć wpływ na wynik finału Ligi Mistrzów? Może. Mecz Liverpoolu z Realem odbędzie się w trakcie ramadanu. Trzech ważnych piłkarzy "The Reds" to praktykujący muzułmanie.

W tym roku święty miesiąc dla wyznawców islamu rozpoczyna się 15 maja, a kończy 14 czerwca. W tym czasie muzułmanom od świtu do zmierzchu nie wolno m.in. spożywać żadnych pokarmów i przyjmować płynów. Zaburzony jest też sen, który jest przerywany przed wschodem słońca, by móc zjeść i napić się jeszcze przed całodziennym postem.

Rygory związane z ramadanem są z oczywistych względów skrajnie niekorzystne dla zawodowych sportowców. Także dla piłkarzy, których 26 maja, czyli jedenastego dnia ramadanu, czeka finał Ligi Mistrzów.

W kadrze Liverpoolu znajduje się trzech praktykujących muzułmanów. Dwóch z nich tworzy najbardziej spektakularny atak tego sezonu - to Mohamed Salah i Sadio Mane. Trzecim jest Emre Can. Dla porównania w szerokiej kadrze Realu jest tylko jeden wyznawca islamu. Achraf Hakimi ma jednak niewielkie szanse na grę w finale.

Po awansie do finału Alberto Moreno zażartował, że jest w stanie jeść i pić za kolegów z drużyny, ale sprawa nie wydaje się tak błaha. Angielskie i hiszpańskie media zastanawiają się, jak ramadan wpłynie na przygotowania i grę piłkarzy w wielkim finale.

Salah próbował już pogodzić obowiązki religijne i zawodowe. Gdy był piłkarzem Chelsea, ramadan przypadł na okres przygotowawczy. Egipcjanin nie przerwał jednak postu.

- Ramadan był dla mnie bardzo trudny, bo każdego dnia mieliśmy dwa treningi. Podczas drugiego czułem duży spadek energii. Dostosowanie się do reguł religii było jednak dla mnie bardzo ważne - opowiadał Salah.

O ramadanie mówiono też w kontekście mistrzostw świata w Rosji. Shawki Allam, wielki mufti Egiptu, zezwolił piłkarzom reprezentacji na odłożenie postu w celu lepszego przygotowania się do występu na mundialu. - Ale lepiej, żeby zachowywali post - podkreśla duchowny.

Przed piłkarzami Liverpoolu dylemat. Ryzykować przed jednym z najważniejszych meczów w życiu, by pozostać wiernym jednemu z filarów swojej religii, czy odwrotnie: nie dochować obowiązków związanych z ramadanem, ale być optymalnie przygotowanym do występu w finale Ligi Mistrzów. Jego rozwiązanie może mieć duży wpływ na wynik rywalizacji z Realem.
2/3 ataku Liverpoolu może nie być gotowy na finał :angry2:

Wróć do „Puchary Europejskie”