Premier League 2017/2018

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Premier League 2017/2018

Post autor: Carbon » 06 maja 2018, 16:57

Morrow pisze: A co w szerszej perspektywie, poza pewnym poczuciem nowości, wnoszą do ligi takie ekipy jak Huddersfield czy Brighton zamiast takiego Southampton czy Swansea? I jedni, i drudzy zdołali się utrzymać na powierzchni, fajnie, że udało im się doczołgać do Premier League ale pewnie w perspektywie kilku najbliższych lat polecą do Championship albo będą się prześlizgiwać z sezonu na sezon walcząc o utrzymanie.
To, że takie Southampton i Swansea są w Premier League od kilku lat, ciągną potężną kasę, a i tak nie robią nic, by zaszaleć i w tabeli zrobić coś więcej niż tylko się utrzymać. Dla nowych drużyn w Premier League najważniejsze jest pozostanie na kolejny rok w pierwszym sezonie. To gwarantuje im stabilizację finansową i dużo większe możliwości. Najlepszy przykład to Burnley. W tamtym sezonie się zaskakująco utrzymali, zaufali trenerowi, któremu dano kasę(choć w tym przypadku to oni praktycznie nic nie wydali, bo za ładne sumy sprzedali m.in. Keane'a) i teraz mają europejskie puchary. I brawo dla nich, że postarali się o coś więcej niż tylko kolejne utrzymanie. Swansea od 2-3 sezonów nie robi nic, by powrócić do formy sprzed lat, kiedy nawet zagrali w europejskim pucharze. To kolejny z klubów, który ma chytrego właściciela, który widzi w drużynie forsę, a nie możliwe sukcesy.
Takie Wolverhampton ma bardzo bogatego właściciela, ale już w tym sezonie było widać, że oni chcą czegoś więcej niż tylko gry w Premier League. Mają ogromne możliwości finansowe i oczywiście je wykorzystali, ale zrobili to z głową, sam GM Wolves się wypowiadał, że mają plan na kilka lat i nie będą na siłę robić transferów, na już, tylko powoli budują markę. I takiego czegoś chcę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zresztą danie szans nowym drużynom może się skończyć tak jak przygoda Brighton czy Huddersfield, bo czemu nie? Wolę widzieć nowe stadiony, nowych zawodników, nowe twarze, a nawet niech po prostu inni kibice dostaną nawet jednorazowo radość obejrzenia swojego zespołu grającego przeciwko największym.

Wróć do „Anglia”