Premier League 2017/2018

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Premier League 2017/2018

Post autor: masacra » 06 maja 2018, 19:32

No cóz... wyszło to co było widać juz w Rzymie, a co mozna było podejrzewac od meczu ze Stoke na Anfield (choc tam jeszcze było duzo pecha i brak Mane, co w pewien sposob dawało nadzieje, ze to nie jest to co wszyscy myslą). Liverpool od meczu z Romą na Anfield, który był ostatnim dobrym występem (aczkolwiek tez koncowka dawała do myslenia), jest w dupie z formą. W tej sytuacji to trzeba sie bac, nie finału z Realem, ten jest juz rozstrzygnięty. trzeba sie bac potyczki z Brighton, bo jak grajace na totalnym luzie Mewy sie upra by sprawic niespodzianke, to Liverpool nie bedzie miał wielu argumentów by sforsowac ich obrone.

Liverpoolowi brakuje sił i to widac gołym okiem. W rzymie starczyło ich na 45 minut, tu tez przez 45 minut wyglądało to nawet obiecująco, było kilka groxniejszych akcji ale to wszystko juz jakby na zwolnionych obrotach. Salah wyłączony z gry totalnie, Firmino bezproduktywny, a jedyny, który jeszcze cos sie stara, łamie schemat, wchodzi miedzy linie, czyli Sadio Mane, to nie jest piłkarz tego kalibru by na barki wziąc gre całej druzyny. On jest swietnym uzupełnieniem zabojczego tria, gdy wszyscy są w formie. Ale sam niewiele wskora.

Mają tydzien, by sie nie skompromitowac totalnie i nie wypasc po za 4. Powodzenia...

Wróć do „Anglia”