W teorii dziś nudny piłkarski wtorek ale o 20.45 mecz Swansea - Southampton za 6 punktów. Zapowiada się niezłe widowisko i walka na noże. Co śmieszniejsze, praktycznie tylko wygrana Southampton coś tu może wyjaśnić.
Tak naprawdę to niepewnie, niezależnie od dzisiejszego wyniku, musi czuć się jeszcze Huddersfield, bo Teriery mają niby 3 punkty przewagi nad obiema grającymi dziś ekipami ale przed nimi mecze z Chelsea i Arsenalem. The Blues są pod ścianą i zrobią jutro wszystko żeby wygrać, Kanonierzy pewnie też będą chcieli się rozstać z Wengerem w dobrym stylu. Możliwy jest scenariusz gdzie The Terriers przegrywają oba te mecze, Southampton ogrywa dziś Swansea i przegrywa w ostatniej kolejce z City a Łabędzie po porażce ze Świętymi, wygrywają w ostatniej kolejce ze Stoke. Wówczas Huddersfield leci z ligi przez najgorszy bilans bramkowy wobec równej liczby punktów. Innym scenariuszem jest remis w dzisiejszym meczu i wygrana zarówno Swansea jak i Southamptonu w ostatniej kolejce. Wtedy Terierom z racji najgorszego bilansu bramkowego, nie wystarczy do utrzymania nawet 1 pkt ugrany z ekipami z Londynu. Może się jednak okazać, że ten remis ugrany w ostatni weekend na Etihad, będzie dla ekipy Wagnera kluczowy.
Wydawało się, że niby wszystko w Premier League jest w miarę jasne a tu do ostatniej minuty zapowiadają się niezłe emocje.



