Hoffenheim - Borussia Dortmund 3:1
Trzecie miejsce i Liga Mistrzów na Rhein-Neckar-Arena! Fantastyczny rezultat ekipy Nagelsmanna. W pierwszych fragmentach meczu lepsza była Borussia – doprze spisywali się Jadon Sancho, wschodząca gwiazda angielskiego futbolu, oraz Raphael Guerreiro. W 15 min. ten ostatni zatrudnił Baumanna strzałem z dystansu, a w 18 min. golkiper gospodarzy ponownie zatrzymał Guerreiro w groźnej sytuacji. Hoffenheim odpowiedziało w 20 min. - po świetnej akcji Bicakcicia lewym skrzydłem i dograniu przed pole karne Andrej Kramarić groźnym uderzeniem przetestował Buerkiego. W 26 min. to właśnie Buerki zawalił gola - po niezbyt dobrym przyjęciu piłki naciskany bramkarz Borussii podał piłkę wprost do Kramaricia, który mocnym strzałem przy słupku dał Hoffenheim prowadzenie. Borussia próbowała odrobić straty, najlepszą sytuację zmarnował Andre Schuerrle - dostał świetne podanie z głębi pola, wyszedł na pozycję sam na sam, ale mając dużo miejsca i czasu uderzył obok bramki. Po przerwie Hoffenheim nie cofnęło się do obrony, kontynuując ofensywną grę i starając się podwyższyć wynik. W 53 min. po dużym zamieszaniu w polu karnym strzał Szalaia obronił Buerki, a po dobitce Kaderabka i rykoszecie piłka minęła słupek. Mimo to Borussia wyrównała - Reuss niezbyt dobrze przyjął piłkę przed bramką, ale zdołał jeszcze ubiec Baumanna i zdobyć gola. Hoffenheim szybko wróciło na prowadzenie - po świetnie rozegranej przez gospodarzy akcji Kramarić dograł do wychodzącego na czystą pozycję Szalaia, a węgierski napastnik podciął piłkę nad wychodzącym z bramki Buerkim. Na 3:1 wynik ustalił Kaderabek - po centrze z rzutu wolnego AKanji zdołał jeszcze wybić piłkę sprzed linii bramkowej, ale żaden z piłkarzy Borussi nie zdołał jej wyekspediować, w efekcie czeski wahadłowy po rękach Buerkiego trafił do siatki. Piłkarze z Dortmundu niby coś próbowali, ale ich ataki pozycyjne były bardzo wolne, nie stwarzały zagrożenia pod bramką Baumanna. Ostatnie minuty były grane już nieco jak sparing (na ostatnie sekundy pojawił się na boisku żegnający się z Dortmundem Weidenfeller), choć gol kontaktowy pozwoliłby Borussii powrócić na trzecie miejsce. Wielki sukces ekipy Juliana Nagelsmanna, choć zobaczymy, jak poradzą sobie w przyszłym sezonie po odejściu kluczowych graczy.



