Ivan bez wątpienia jest gościem charakternym, odda się pracy bez reszty. Pytanie tylko czy podoła jako trener pierwszej drużyny. Szczerze mówiąc myślałem, że przejmie jeszcze jakiś zespół I ligowy, gdzie w warunkach bojowych będzie można ocenić lepiej jego prace jako trenera.
Jest rzucony na głęboką wodę, ale sam tego widocznie chce. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Jest to jednak lepsza wiadomość jak pogłoski o Jurku Brzęczku, które dochodziły od kilkunastu godzin.
Największym problemem Lecha jest jednak góra. Zarówno Piotr Rutkowski jak i gargamel Klimczak. Trudno nie odnieść wrażenia, że na piłce to oni zębów nie zjedli. Błędów w ostatnich latach popełnili mnóstwo i już ich po tym sezonie być nie powinno. Jednak zostaną, bo któż ich wywali?
Ok, budżet rośnie, akademia całkiem sprawnie się rozwija, zbilansowany budżet, super. Jednak rzygać już się chce od tych sloganów, gdyż nie ma to przełożenia na wynik sportowy a gablota z trofeami marna.
Moim zdaniem R&K działają chaotycznie, niby jest jakiś plan ale za sezon już będzie realizowany inny.
Teraz skupiają się na sprowadzeniu Polaków do składu, Cywka i Kądzior już zaklepani. Djuka to szybka decyzja po zwolnieniu Bjelicy, na co wg mnie nie byli przygotowani i nie mieli trenera w zamian, więc dali Ivana by ugasić pożar, którym jest wkurzona wiara.
Jak to mówił Wojtek Pawłowski we will what time will tell



