A tak poważnie to jestem bardzo ciekawy Albicelestes na Mundialu. Sampaoli miał opinię Midasa piłki, nie zapomnę jak wiadra lukru wylewały się na niego za początki w Sevilli i kibice Barcy marzyli żeby trafił do Katalonii a potem nagle zdechło. W kwalifikacjach Argentyńczycy kaleczyli niemiłosiernie ale niewykluczone, że na MŚ odpalą, to już zupełnie oddzielna historia i nie jest powiedziane, że właśnie tam Sampaoli błyśnie choć póki co decyzją o odstrzeleniu Icardiego IMO nie zwiększył swoich szans na sukces.



