ARGENTYNA - MŚ 2018

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

ARGENTYNA - MŚ 2018

Post autor: Bernabeu » 23 maja 2018, 13:45

Polecam jednak poczytać książki, niektóre są bardzo ciekawe. I piszę to bez zgryźliwości, dają one perspektywy jak postrzegani byli konkretni piłkarze w konkretnych czasach. :) Pele był uznawany za najlepszego piłkarza na świecie mniej więcej od MŚ 58 albo Copa America 59, gdy France Football zrobił przegląd Złotych Piłek w edycjach gdzie mogli dostawać je inni Europejczycy by uwzględnić zawodników z Ameryki Łacińskiej to okazało się, że wg nich Pele dostałby ją ... siedem razy. Już sam fakt, że on był jako 17-latek rewelacja MŚ 58 a potem bez dwóch zdań najlepszym graczem MŚ 1970 - przez cały ten czas strzelając setki bramek na brazylijskich pastwiskach, dobrze pokazuje jak absurdalnym był piłkarzem. Tylko Messi i Ronaldo mieli tak długi okres, gdzie byli najlepsi. Co nie znaczy, że Brazylia nie miała wielu wybitnych piłkarzy w tamtym okresie, ale dla porównania Garrincha w rozgrywkach stanowych strzelił 85 bramek w 250 meczach, Pele - 470 goli w 412 meczach... Inny styl gry, no ale bądźmy poważni. Opinia o Pele jako królu futbolu nie wzięła się stąd, że machina promocyjna Nike'a i Coca Coli go wypromowała, a dlatego, że on był dwie długości lepszy od wszystkich w swoim pokoleniu i wygrywał jako gwiazda dwa razy MŚ. Żaden piłkarz w żadnym okresie nie zdominował tak swoich czasów.

I owszem, na początku lat 60. chyba tylko liga hiszpańska była lepsza niż brazylijskie kluby. No bo to jest logiczne, skoro zawodnicy z rzadka wyjeżdżali a Brazylia miała najlepszą kadrę na świecie, to siłą rzeczy Santos czy Botofago miało niesamowite składy. Jak Santos jeździł po tournée po Europie żeby grać z europejskimi zespołami, to chyba tylko w Hiszpanii Brazylijczycy częściej przegrywali niż wygrywali. Co najwyżej można pisać, że tamta liga do końcówki lat 60. przypominała bardziej to co teraz znamy pod rozgrywkami o Puchar Króla etc. No ale nie zmienia to faktu, że Santos tam wszystkich jechał jak chciał, zarówno w rozgrywkach stanowych jak i Brasileirao.

Wróć do „GRUPA D: Argentyna, Islandia, Chorwacja, Nigeria (MŚ 2018)”