Przedstawię Ci to na podstawie pewnego zjawiska, może wtedy załapiesz.
Zdarzenie - Ronaldo strzela w pełnym wyskoku z przewrotki
Reakcja - Ale zajebał ale tam powinien ktoś stać a nie stał, wtedy nawet by nie strzelił
Zdarzenie - Messi strzela bramkę z 20 metrów półgórną piłkę tuż przy słupku
Reakcja - Geniusz! GOAT hurr durr...
Zdarzenie - Asensio strzela Barcelonie bramkę w samo okienko
Reakcja - Ale jebnął, fajny z niego grajek będzie
Zdarzenie - Messi robi sobie slalom przed własnym polem karnym między ofensywnymi (!) graczami (Betisu? Nie pamiętam) w końcówce meczu przy stanie bodaj 4:0 czy 5:0.
Reakcja - Ależ to genialnie zrobił, nikt by tak nie potrafił! Hurr durr...
Czemu to piszę? By pokazać jak interpretacja danego zagrania zależy od tego czy się komuś kibicuje czy nie. I tak jak pisałem wcześniej, fani Messiego na siłę będą doszukiwać się geniuszu przy każdym jego kontakcie z piłką. Czemu tak się dzieje nie wiem. Wydaje mi się że powinno być wręcz odwrotnie i jako że widzieli setki udanych zagrań, dryblingów czy wiązań butów w wykonaniu Argentyńczyka, powinni być wobec niego bardziej krytyczni bo wiedzą najlepiej na co go tak naprawdę stać.
Tyle z mojej strony. Tak jak wspomniałem, nie zamierzam brnąć w tą dyskusję dalej bo nie ma sensu.



