cloner miał rację - nie umiecie czytać ze zrozumieniem. CZy ktoś napisał, że ultrasi stanowią 70$ widowni? Nie, więc wytłumaczę Wam prosto:RLG pisze: Co za pierdoły. Ultrasi sami w sobie to zdecydowana mniejszość ludzi na stadionach w Ekstraklasie. I im ich mniej tym większa frekwencja. Polska przerabiała to po latach 90-tych raz teraz. To pierwsza sprawa. Druga - jaki związek ma frekwencja na stadionie z transmisją? Oglądalność owszem, ma. Chyba, że sądzisz, że część ludzi ogląda mecze Ekstraklasy bo czekają na jakąś rozróbę.
- protest na Legii: ultrasi i fanatycy przestają chodzić na mecze ---> jest gorsza atmosfera ----> ludzie przestają chodzić z różnych powodów (ich znajomi przestali chodzić, nie ma dopingu, nie ma opraw, gorsza atmosfera, nie podoba im się polityka ITI) ----> spadek frekwencji o 70%
- protest na Wiśle, Widzewie, Zawiszy, sąsiadce wyglądał tak samo, z tym żę były różne powody. Wszędzie mniej więcej frekwencja spadała o 70%. Nawet na stadionie naszej sąsiadki, gdzie na młynie czasami bywało 200 osób, to jak przestał być prowadzony doping, a Filipiak zamknął trybune na której siedzieli i wprowadził jeszcze parę takich "udogodnień" to nagle przestało się to podobać nie 200 ludziom, tylko... 5000.
Co do rzeczy, które wymieniłeś RLG to na pewno masz rację. Z tym, że są to rzeczy drugorzędne:
to wszystko ma znaczenie, ale minimalne. Np. na meczu Wisły z Piastem jest 10tys ludzi, a na derbach 30tys mimo, że: są większe korki, ciężej dostać się na stadion, poziom sportowy jest bardzo podobny, dużo bezpieczniej jest na Piaście, oferta okołstadionowa jest taka sama, a ceny biletów na derby są wyższe. I co?



