Szkoda Sarriego, bo liga straci na widowiskowości, natomiast powrót takiego wygi jak Ancelotti działa tylko na plus dla Serie A. Magnetyczne nazwisko, sukcesy, to wszystko powinno skłonić topowych piłkarzy do patrzenia na Włochy łaskawszym okiem. Jednak Sarriego szkoda, gdyby został to tylko wzmocniłby i uatrakcyjnił ligę.
Allegri, Spalletti, Ancelotti, Sarri, gdyby jeszcze Conte wrócił, młode wilki jak Inzaghi czy Di Francesco, byłaby piekielnie ciekawa liga. No ale jak to w życiu, coś trzeba stracić żeby coś zyskać, dobrze że natura nie znosi próżni.



