Liverpool miał dwa tygodnie na odpoczynek i przygotowanie się do finału. Nie wiem co, ale z wypowiedzi Kloppa wynika, że coś kombinuje z taktyką i chyba głównie dobrego przygotowania rywala obawiam się przed tym meczem.
Już przed meczami z Bayernem pisałem, że Real ma kilka słabości, które można próbować wykorzystać. Przez nie padły dwie z trzech bramek dla Bayernu, a Juventus nie był gorszy pod tym względem. Liverpool gra inaczej. Zdziwię się, jeśli spróbuje zabrać piłkę, bo średnio mają kim ją rozgrywać, ale też są w stanie się postawić przy mądrym podejściu.
Real ostatnio wyglądał dobrze. Mecz z Celtą to pokaz dla kibiców, a pierwsza połowa z Villarrealem również na bardzo wysokim poziomie. Druga dużo gorsza, ale zakładam, że to efekt świadomego odpuszczenia.
Zidane teoretycznie ma dużo wariantów i może albo chcieć narzucić swoje albo nieco dostosować się pod osłabienie atutów ofensywnych Liverpoolu. Który wariant wybierze chyba najbardziej pokaże to, czy w składzie znajdzie się Lucas Vazquez. Gdybym miał obstawiać, to się nie znajdzie. Mogę się jednak łatwo pomylić.



