Nie można tego porównać, gdyż nie grają w tych samych ligach. Poza Ozilem. Mówimy o reprezentacji. Tam Sane jest za całą resztą powołanych, a także za niektórymi niepowołanymi. A już na pewno nie jest lepszy od Mullera czy Ozila. Od piłkarzy, którzy na najwyższym szczeblu piłkarskim sprawdzali się wielokrotnie. Sane nie sprawdził się ani w kadrze ani w LM, sprawdził się tylko w lidze. A za konkurencję ma piłkarzy punktujących w kadrze dziesiątki razy więcej od niego, z ogromnym doświadczeniem i sukcesami. Ma takiego Mullera, który strzela 5 bramek co mundial, był ichnim królem strzelców, mistrzem świata, zdobywcą Pucharu Mistrzów i który nakręca grę ofensywy tworząc ciągle przestrzeń. Ozila, który dogrywa idealne piłki z każdej pozycji, niekonwencjonalne i zaskakujące, który zdażył wbić 40 asyst w kadrze i nie schodzi poniżej swojego poziomu. Wernera, który wszedł w kadrę i więcej strzela oraz asystuje niż gra.
Pieniądze nie grają. Co z tego, że Sane jest wart ten pierdyliard funtów. Zawodzi na szczeblu reprezentacyjnym. Zawodzi na szczeblu europejskim, nic w pucharach wielkiego nie pokazał. Nie zawodzi na szczeblu ligowym, a takich piłkarzy jest sporo.
Co do szczebla ligowego. Muller ma taki sam dorobek jak Sane a grał mniej spotkań. Werner grał też mniej a ma podobną ilość punktów i ciągnął przeciętny zespół, nie mistrza demolującego wszystkich, do przodu. To już jednak inny temat, ale i stwierdzenie o "najlepszości" Sane w piłce klubowej też łatwo podważyć. To temat reprezentacji i powołań do niej, nie zakupów Lowa do klubu.



