Wrzuciłeś. Werner w lidze ma podobne, chociaż grał mniej spotkań i nie w zespole, który ligę zdominował i rozstrzelał. Zauważyłeś jego statystyki w kadrze i europejskich pucharach?
Nie, Werner punktował 6 razy w Lidze Europy. W Lidze Mistrzów strzelał 3 razy. Sane nie trafiał w LM ani razu. Werner sprawdził się w LM i LE. Sane w żadnych pucharach. Chociaż gra w City, wielkim klubie, nie europejskim przeciętniaku jakim jest Lipsk.
I nadal pomijasz kadrę. Czyżby w temacie reprezentacji reprezentacja miała u Ciebie tak małe znaczenie, że ciągle, twierdząc, że u Niemców Sane jest lepszy od między innymi Wernera, uważasz mecze kadry za nieistotne? Dziwne, bo przy Gnabrym jakoś się tego tematu uczepiłeś. Przy Wernerze pomijasz. Bo nie strzelał z San Marino, a z Francją czy Chile?
I Ty piszesz coś o żałosnych próbach, a zamiast jak facet podejść do tematu wprost ciągle kluczysz i unikasz odpowiedzi oraz porównań. Posuwasz się też do nieprawdy, jak z dorobkiem Wernera w pucharach. Skupiasz się na piłce poza reprezentacją i nawet tam manipulujesz, by wyszło na swoje. Nazywaj dalej to, że piszę wprost i podejmuję każde Twoje wyjaśnienie (pewnie niedługo dojdziesz do wyceny transfermarktu), żałosnym, dalej unikając konkretów.
Krótka piłka. Porównanie Werner - Sane. Zarówno w klubie jak i w kadrze. Jedno i drugie. Bez nieprawd. Już nawet według Twoich dziwnych zasad mieszania w to piłki ligowej, na Twoich warunkach. Ale całkowicie, nie wybiórczo. Bez retoryki i prób obrażania z tekstami o żałosnych próbach czy poziomie rozumowania i czytania ze zrozumieniem. Stać Cię na to? Możesz sobie doszukać informacji, ja idę się w tym czasie przejść.
A i tak nie dochodzimy do największych gwiazd, tylko porównujemy z piłkarzem do piłki wchodzącym, pamiętaj.



