Frankowski i Żurawski, przydali by się. Jeszcze Kosowski i Szymkowiak do tego... a nie, Żurkowski, nie Żurawski, racja
Co do Peszki to pisałem, że to pewniak. Nie zdziwiłbym się, gdyby nie grał cały sezon a i tak pojechał. Albo gdyby znokautował sam siebie kopiąc się w głowę.



