A Ty dalej unikasz tematu i odskakujesz w inne kwestie? Porównywałeś już Azerbejdżan z San Marino, teraz Girouda z Griezmannem... a dalej unikasz tematu porównania Wernera z Sane. Co dalej porównasz, Peszkę z premierem Japonii?
Krótka piłka oparta na faktach, nie Twoim kluczeniu.
W lidze, chociaż Sane gra w zespole, który zdemolował rozgrywki a Werner w Lipsku: Werner = Sane. Biorąc pod uwagę partnerów w zespole Werner > Sane.
W europejskich pucharach Werner >> Sane. Biorąc pod uwagę partnerów Werner >>> Sane.
W kadrze, gdzie grają z tymi samymi piłkarzami: Werner >>>>>>>> Sane.
Na czym to opieram? W ligach mają podobne statystyki - Sane ciut lepsze, ale grał kilka spotkań więcej. Przy czym Sane gra w City, to zdemolowało ligę, ma obok siebie gwiazdy piłki. Werner gra w Lipsku. Solidna drużyna, ale z o wiele skromniejszym składem.
W europejskich pucharach Sane nie trafił nawet do bramki. Grając w City. Werner grając w Lipsku z europejską elitą w LM strzelił trzy gole. W LE punktuje regularnie.
W kadrze grali mniej więcej tyle samo spotkań. Sane zaliczył asystę z Azerbejdżanem. Werner 9 bramek i asyst, poprowadził Niemców do trofeum w jedynym turnieju, w jakim grał, ma na rozkładzie mistrzów kontynentów i Francję
Niczego z tego, co powyżej napisałem, nie jesteś w stanie podważyć i tego nie próbujesz zrobić wprost z tego względu, tylko uciekasz w analogie, zmyślasz (jak z tym, że Werner ma dorobek tylko w LE, nie w LM) czy pomijasz ważniejsze dokonania eksponując mniejsze. Zarzucasz jakieś żałosne argumenty, brak myślenia i inne.
Tak to wygląda. A nie doszliśmy jeszcze do porównań z potwierdzoną od lat klasą światową jak Muller czy Ozil...
Werner nie jest dziewiątką. To napastnik, ale gra z głębi pola najczęściej. Zwłaszcza w kadrze, gdzie Low typowym napastnikiem zazwyczaj nie gra. Sane to zaś schodzący skrzydłowy, bardzo ofensywny. Krótko mówiąc - lewy napastnik. Nie skrzydłowy jak Ribery, ale jak Ronaldo.
Ciągle pomijasz to, że Sane, w przeciwieństwie do Wernera, w piłce na poziomie międzynarodowym, nie krajowym, NIC nie pokazał ani nie osiągnął. Nie sprawdził się. Werner tak. Nie mówiąc o Mullerze czy Ozilu, nad którymi Sane stawiasz.



