Pisałeś wprost, że sędziowie specjalnie popełniają błędy na korzyść jednej drużyny, ergo, pisałeś o korupcji. Pisanie o korupcji w odniesieniu do najważniejszych meczów piłkarskich to jest dużo większą teorią spiskową niż to, że ktoś obrzydliwie bogaty kupił sobie badania.
Więc nie dziw się, że ktoś interpretuje fakty na swoją modłę, skoro sam robisz dokładnie to samo.



