Tylko Niemiec może mówić o reprezentacji Niemiec określeniami 'moi' 'nasi' 'wierzę w swoich' . Tak z definicji. Kibicowiać innej reprezentacji możesz, ale nie są to 'twoi'. Jeśli jesteś Polakiem który o reprezentacji innego kraju mówi tymi słowami, to inni mają prawo nazywać cię określeniami związanymi z tego typu rozbieżnością przynależności, ty zaś jeśli żyjesz w zgodzie z samym sobą, nie powinieneś doszukiwać się w tych określaniach niczego obraźliwego.reprezentacja
1. «grupa osób występująca w czyimś imieniu»
2. «reprezentowanie kogoś lub czegoś»
3. «grupa zawodników reprezentująca w zawodach barwy swojego kraju, klubu lub miasta»
Tutaj pasuje jak ulał, niekoniecznie w kontekście obraźliwym.Folksdojcz - Wg wikipedii określenie stosowane wobec osób pochodzenia niemieckiego, niezamieszkujących Niemiec, którzy nie posiadali niemieckiego ani austriackiego obywatelstwa.
Trochę cienki przykład. Masz prawo kochać Francuzkę, ale niekoniecznie po pierwszej nocy z nią powinieneś mówić o sobie 'Ja Francuz'RLG pisze:To tak, jakbyś pokochał Francuzkę i ktoś uważał za słuszne wyzywanie Cię i okazywanie odgórnej dezaprobaty, bo mówisz wprost, że to Twoja miłość, zamiast okazywać ją jakiejś Polce.



