Przypomnialo mi się jak kiedyś kolega w szkole miał mieć poprawkę z jakiegoś tam przedmiotu, żeby zaliczyć semestr. Poszedł do dyrekcji dowiedzieć się o której ten egzamin się odbędzie a tam powiedzieli mu, ze o 9. Kolega jednak dla pewności poszedł upewnić się do wychowawczyni, a ta powiedziała mu, ze nastąpiła w tej kwestii zmiana planów i ze ostatecznie egzamin odbędzie się o godzinie 11 i ze tamta godzina jest nieaktualna. Jak mu powiedziała tak zrobił i przyszedł na 11. Nie muszę chyba tłumaczyć jak wielkie było jego wkurwienie kiedy okazało się, ze egzamin odbył się jednak o 9 przez co nie zaliczył semestrusickstick pisze: Jeśli profesor poinformuje cię że egzamin odbędzie się 31-ego, a potem zaskoczysz się że te odbywały się 28-31 i tym samym przez formę w której ci to przekazał (przecież nie skłamał) nie zaliczyłeś semestru, to będziesz miał pełne prawo wyrzucać mu ze przez niego nie zaliczyłeś. Mylę się?



