Hiszpanie w teorii mają autostradę do półfinału a przy tym na tyle potężną ekipę, że znowu mogą wygrać Puchar Świata. Jak De Gea utrzyma formę a partnerzy nie zawiodą to może być wreszcie jego turniej z reprą. Po tym Floro oszaleje i zapłaci za niego każde pieniądze, bo w Realu już nie ma kto osłaniać Navasa a nowy trener nie pogniewa się za takie wzmocnienie.Carbon pisze: To może Alisson? Pasowałoby to idealnie. Świetny sezon w Romie, zainteresowanie ze strony finalistów LM, wielki Mundial, a potem przenosiny do "Królewskich" - widziałbym to. A miałby tym wygodniej, że nagroda nie jest przyznawana bramkarzowi z największą ilością czystych kont, a najlepszym występem na całym turnieju. Choć wiadomo, że jedno z drugim się niejako łączy. Żeby Alisson zdobył tę statuetkę, to musiałby bronić niebotyczną ilość strzałów w ćwierćfinale/półfinale i ew. finale. Wcześniejsze czyste konta z Serbią czy Kostaryką to chyba formalność...
Alternatywą Neuer, który głodny gry po tak długiej przerwie pomoże Niemcom obronić mistrzostwo i znowu będzie wyprawiał cuda między słupkami, udowadniając jak jest dobrym fachowcem. Kluczowym momentem walki o statuetkę będzie starcie Niemcy - Hiszpania w półfinale.
Alternatywą i czarnym koniem może być Courtois. Belgia wygrywa grupę, eliminuje w 1/8 kogoś z polskiej grupy a w ćwierćfinale za sprawą fantastycznego bramkarza zatrzymuje Neymara i spółkę, wchodząc do strefy medalowej. Na Courtois leje się wiadro komplementów a Florentino zastanawia się czy naprawdę potrzebuje De Gei.



