Autostradę? No jak dla mnie to ciężej mają tylko Niemcy z TOP4 faworytów tego turnieju(właśnie ta dwójka plus Francja i Brazylia). Według mojego bracketu Hiszpanie w ćwierćfinale dostaną Egipt(choć kto wie, może będzie jakaś niespodzianka w tym względzie i Urugwaj?), a potem Argentynę(naprawdę wierzę w ich dobry występ w Rosji). A potem w półfinale, wiadomo, Niemcy. Nie powiedziałbym, żeby to była taka autostrada.Morrow pisze: Hiszpanie w teorii mają autostradę do półfinału a przy tym na tyle potężną ekipę, że znowu mogą wygrać Puchar Świata. Jak De Gea utrzyma formę a partnerzy nie zawiodą to może być wreszcie jego turniej z reprą. Po tym Floro oszaleje i zapłaci za niego każde pieniądze, bo w Realu już nie ma kto osłaniać Navasa a nowy trener nie pogniewa się za takie wzmocnienie.



