Real miał święte prawo negocjować i ugadać się z trenerem przed Mundialem jednak robienie tego bez wiedzy federacji jest pokazaniem braku szacunku i zwyklą głupotą.
Inna sprawa, ze można było umówić się z trenerem tak, aby info o kontrakcie poszło po mistrzostwach, a kwestie sportowe (transfery in/out) można było omówić przez jakiegoś zaufanego człowieka krótko na jakimś spotkaniu.
Jeszcze inna sprawą jest głupota ludzi z federacji, bo o ile nie okazano im szacunku i nie zachowano się wobec nich profesjonalnie, to zwolnienie trenera na dwa dni przed pierwszym meczem to szczyt głupoty.



