Śmieszna sytuacja. Lopetegui, który wywalczył awans i sam ułożył pod siebie tę kadrę dzień przed startem najważniejszego reprezentacyjnego turnieju zostaje wyrzucony.
Śmieszniejsze są tu oczywiście zapędy katalońskich rycerzy na bordowo-granatowych kucykach, którzy pierwsi ruszyli jakby ktoś atakował ich rodziny.
Lopetegui miał w umowie klauzulę 2 mln, Perez z niej korzystał. Nie widzę w tym nic złego. A decyzji Julena oceniał nie będę. Ja bym postąpił podobnie - identycznej propozycji mógłby już w życiu nie dostać.
I do Szopena bo widzę że po powrocie stał się jeszcze bardziej ofensywny niż na starym koncie. Przed EURO 1980 Barcelona trzy dni przed turniejem potwierdziła że Ladislao Kubala - ówczesny szkoleniowiec Hiszpanów podpisał kontrakt z klubem z Camp Nou no ale najłatwiej obrzucić gównem jeden klub i jednego człowieka. To co się dzieje w Katalonii zawsze jest najczystsze. Jeszcze brakowało mi od Ciebie tylko tekstu "Lopetegui mierda specjalnie nie powołał Roberto".


