HISZPANIA - MŚ 2018

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

HISZPANIA - MŚ 2018

Post autor: Morrow » 13 cze 2018, 21:23

No tak, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Tak jak byłem i jestem przeciwny szydzeniu i oskarżeniom w kierunku Realu za to co się działo w LM a kibice Królewskich w mojej opinii przedstawiali w tych kwestiach racjonalne argumenty, tak dzisiaj widzę, że po stronie jego sympatyków także mamy do czynienia z wygodnym postrzeganiem rzeczywistości gdzie każde niecne działanie znajdzie swoje wygodne usprawiedliwienie.

No ale dobrze, po kolei. Ja tam nie twierdzę, że Perez to kibic reprezentacji Hiszpanii. To "jego" reprezentacja z racji przynależności narodowej. Twoją reprezentacją też zawsze będzie Polska, bo tu, mimo, że z tego powodu cierpisz, się urodziłeś. Kibicować możesz i Brazylii, Polsce nie musisz ale jako Polak będziesz utożsamiany z Polską. Perez może sobie kibicować i Panamie ale w przeciwieństwie do Ciebie, który tylko publicznie jesteś w opozycji do repry swojego kraju, co może jedynie budzić zdziwienie niektórych, on jako Hiszpan i prezes Realu, swoimi bezpośrednimi działaniami, ewidentnie zadziałał na niekorzyść swojego kraju oraz reprezentacji a to już pewna różnica. Real to jego drużyna, pokazał, że reprę ma gdzieś, jego prawo, nigdzie nie twierdzę, że tylko on albo głównie on zawinił tej sytuacji. On ją sprowokował a że trafił na podatny grunt to mamy taki finał.
Carbon pisze: Tak czy siak, Florentino zadbał o interes Realu Madryt, klubu, którym dowodzi. Zadbał o spokój w głowach kibiców Realu na całym świecie i 100 tysięcy socios, przed którymi odpowiada. Przypomnijmy - socios, nie ludzie z całego kraju, którzy kibicują reprezentacji.
Oczywiście, z tym nie dyskutuję. Po trupach czy nie ale na korzyść swojej drużyny. Kibice w Polsce przyklaskują, ciekawy jestem reakcji hiszpańskich kibiców Realu. Podejrzewam, że tu już zdania będą podzielone.
Carbon pisze: Mamy połowę czerwca, w trakcie MŚ w świecie piłkarskim, a już szczególnie w tych wielkich klubach, jest pauza na transfery czy inne wielkie ogłoszenia. Real nie mógł sobie pozwolić na czekanie do połowy lipca, by tuż przed pierwszym zgrupowaniem ogłosić menedżera. Tym bardziej, że na rynku nie było odpowiednich kandydatów, czego dowodem jest brak większych nazwisk wiązanych z tą posadą.
Nie chce mi się dwa razy pisać tego samego ale co aż tak wartego huku miał zyskać Perez waląc tę oficjalkę teraz? Podpisanego trenera, który będzie dostępny za miesiąc? Jak Lopetegui miał spożytkować ten miesiąc jako trener Realu, będąc z kadrą na Mundialu? Gość miał w czasie najważniejszego turnieju 4-lecia ogarniać transfery i strukturę czy plan treningowy Królewskich? Samo to, że piłkarze (także Realu) zabijają się o Mundial, czekają na niego 4 lata a Ty "podkradasz" im trenera i wrzucasz zgniłe jajo do szatni 3 dni przed turniejem jest w moim odczuciu zwyczajnie nieładne. Real może i ma trenera ale być może przez tę decyzję Pereza/Lope/prezesa federacji tacy Isco, Carvalaj czy inny Asensio tracą historyczną szansę na mistrzostwo świata, że o graczach Barcelony i Atleti nie wspomnę. I po Tobie jako kibicu Realu to może spływa, we mnie sam mechanizm w jakim się to odbyło budzi jakąś niechęć.

Wiesz, Carbon, jest jeszcze coś takiego jak przyzwoitość. Ja wiem, że jesteś specyficzny w swoim postrzeganiu świata a w kwestiach Mourinho, Realu czy Neymarka średnio obiektywny ale niektóre zachowania są po prostu nieładne. No tak, kiedy cały świat skupi się na Mundialu, na pewno tematem wiodącym byłaby presja na wyborze nowego trenera Realu i nie można było dłużej czekać. Byli gotowi czekać na menadżera do połowy lipca ale trzeba było strzelić mediom plombę i ogłosić go teraz.

Przy okazji, no tak, wow, Lopetegui, niesamowity trener, król meczów towarzyskich, nie przegrał od 20. Naprawdę nie wiem jak on to zrobił. Już widzę tę długą kolejkę chętnych, którą Florentino musiał rozgonić żeby go dostać, gość musiał przebierać w ofertach bardziej niż Poch, zwłaszcza, że jak zobaczyliśmy Julen mocno się zastanawiał. Perez zrobił gościowi sieczkę z głowy a że trafił na kolesia bez oporów to Hiszpanie dostali pasztet na Mundial. Wystarczyło, że jeden z tych panów pomyślałby, dogadaliby się jakąś dżentelmeńską umową i Lopetegui by sobie wziął ten Real od razu po MŚ. Perez jak zwykle wszedł w butach po swoje i mu się udało, postanowili zrobić show więc Hiszpanie dostali show.

Carbon pisze: A gdzie wspólny interes Realu i reprezentacji Hiszpanii?
Jak to gdzie? Sam napisałeś, że to marketing. Gracze Realu pracują marketingowo na swoją a równocześnie Realu markę, podczas Mundialu równie mocno, jak nie bardziej niż w LM. A akurat w reprezentacji Hiszpanii jest ich najwięcej. To nie był przypadek, że Jamesa sprowadzono do Madrytu jak błyszczał podczas MŚ i został tam królem strzelców, tak samo grubego Ronaldo też sprowadzono po tak udanych dla Brazylii MŚ w 2002r gdzie był królem strzelców. Mistrzostwa świata to jeden wielki słup reklamowy na cały świat a przecież na tym Perezowi zawsze tak bardzo zależało. Dlatego też Real ciągle ślini się w kierunku De Gei, Alissona mogli już mieć dawno temu.

Carbon pisze: Dlatego dotąd w piłce nikogo nie dziwiło i nikt nie pisał długich elaboratów o Conte czy Van Gaalu, którzy ogłaszali opuszczenie reprezentacji na rzecz klubów jeszcze przed samymi najważniejszymi imprezami.
Ty naprawdę nie widzisz różnicy w tym, że Conte i LVG zostali klepnięci przez angielskie kluby a nie swoje rodzime, bo to jest w tym dziwne i raz, że robili to wcześniej niż 2 dni przed Mundialem a dwa, że nie przedłużali miesiąc przed Mundialem umów ze swoimi reprezentacjami? Nikt by nie naskakiwał na Pereza jakby sobie tuż przed mistrzostwami przyklepał Tite czy Loewa. To jedynie oni mieliby w swoich krajach pogadanki.

Ja tam rozumiem, że kibice Realu z Polski, którzy mają w dupie reprezentację Hiszpanii cieszą się, że Królewscy mają nowego trenera. Nie dziwi mnie to, wszak to z klubem a nie reprezentacją sympatyzują. Nie rozumiem jednak pisania, że forma w jakiej to "przejęcie" się odbyło jest zupełnie w porządku a winny jest tu związek czy jego prezes, bo wyjebał gościa, którego wykreowali i który podpisał z nimi nową umowę 2 tygodnie temu a wystawił ich jak nikt wcześniej.

Co miał zrobić ten prezes? Dostając liścia w twarz uśmiechać się szeroko i udawać, że jest zajebiście a Real może sobie sterować całą federacją czy podpisać wcześniej nową umowę ze sprzedajnym trenerem z klauzulą 200mln? Raczej mało kto się spodziewa, że trener reprezentacji, co samo w sobie jest sporym prestiżem, okaże się być taką osobą, która jest zdolna do wystawienia swojego związku 3 dni przed Mundialem mając ważny kontrakt z reprezentacją.

Wróć do „GRUPA B: Portugalia, Hiszpania, Maroko, Iran (MŚ 2018)”