Pewnie chodzi o okreslenie 'spory'. Bo jesli sie wygrywa 5-0 to jak to nazwac jesli nie krok do awansu. Istotnym jest tez to ze druzyna gospodarzy uwierzyla w siebie. Niby nic ale jednak to dobry prognostyk. Jakos tak wierze w sympatycznego trenera Sbornej. Mysle ze z Egiptem sobie poradza acz pewnie nie bez problemow. Moze wplyw ma na to takze kultura gry druzyn z Afryki no ale to juz osobiste zdanie.
Zobaczymy jak Salah i spolka dzis sie zaprezentuja. Terminarzowo moze byc tak ze z Ruskimi beda grac juz mecz o byc albo nie byc:)



