Nie sądzę by Urusi dali radę nie wygrać z Arabią Saudyjską, więc kwestia awansu już raczej rozstrzygnięta, ale ten mecz to dobry materiał do przemyśleń dla Tabareza. Nie ma kadry pod 4-4-2 bo między pomocą a atakiem jest dziura i każda ogarnięta ekipa to wykorzysta. Boki pomocy nie funkcjonują bo biegają tam jakieś pazie [ch**] wie skąd albo wiekowy Rodriguez. Środek to aż szkoda gadać, dobry na destrukcję ale z przodu nie da nic jeśli chodzi o rozegranie. Przed nimi musi grać ktoś kreatywny i oczywistym wyborem wydaje się być Torreira ale selekcjoner chyba nie za bardzo w niego wierzy skoro wpuszcza go na samą końcówkę.
Generalnie taktyka Urugwaju to dostarczanie piłek do napastników i niech oni się martwią co dalej. No i stałe fragmenty gry co dziś uratowało im dupę bo jakby nie patrzeć Vecino i Bentancur do stwarzania przewagi w powietrzu nadają się idealnie tylko na ilu kolejnych rywali to wystarczy? Czy Tabarez podłubie w taktyce? Pewnie nie bo odkąd pamiętam był zakochany w 4-4-2 i temu ustawieniu pozostaje niezmiennie wierny choć można by było zdecydowanie lepiej wykorzystać potencjał drzemiący w tej reprezentacji.



