Strasznie niefortunny ten samobój, ale sam mecz to był dla mnie masakra i przyznam szczerze, że przed przerwą odbyłem krótką drzemkę. Wydaje mi się, że Maroko ma za dużo indywidualności i było to czuć na boisku, bo strzelać na bramkę chcieli i się starali, ale było to bezpłciowe momentami. Ciężko nawet powiedzieć, co faktycznie zawiodło. Szokuje nieskuteczności i brak pójścia za ciosem w I połowie. Gdyby cisnęli Iran dłużej, to w końcu by coś wpadło, a oni po kilku niewykorzystanych sytuacjach oddali rywalom pole.
Fatalny to tydzień dla Maroka. W środę przegrali ostatecznie szanse na organizację MŚ 2026, teraz w doliczonym czasie po samobóju szansę na jedyne punkty na Mundialu...



