reka przypadkowa, nie gwizdnalbym
no, 45 minut i juz sie odechciewa tej argentyny ogladac, a kazdy ich mecz bedzie wygladal tak samo. w defensywie kozaki caballero i rojo, w srodku mascherano z biglia uprawiajacy najbardziej uposledzony atak pozycyjny, jaki w zyciu widzialem, a pod bramka islandczykow niesamowity scisk. szkoda, ze bramkarz nie zrobil 'de gei' po bombie z dystansu leo. aa, i skad do [ch**] waclawa urwal sie ten meza? dramatyczny wystep



