Napisałeś wszystko o wszystkich to napisz coś i o głównym aktorze spektaklu. Szalenie jestem ciekaw jak wyglądał występ Messiego w oczach jego psychofana. Zdobędziesz się na słowa krytyki czy standardowo będziesz robił uniki.moody90 pisze: co do samego meczu tradycyjnie tragiczna argentyna, na dobra sprawe przez 90 minut nie stworzyli sobie zadnej klarownej sytuacji po jakiejs skladnej akcji, bo i ta bramka aguero to po kiksie rojo bodajze. kluczowa akcja to ten babol na 1-1, po zaraz po golu na 1-0 zrobilo sie luzniej po tym jak islandczycy musieli sie odkryc, ale po chwili znow mogli grac swoja murarke, a dla druzyny ze srodkiem biglia-mascherano nawet ta banda drwali wyglada jak atletico.



