ja bym postawił znak równości między nimi.
Nigdy się nie dowiemy jak by wyglądała kariera jednego gdyby drugi teraz dopiero wchodził do dorosłej piłki. Obaj trafili na siebie i moja myśl jest taka, że ta rywalizacja napędzała ich obu, w pewnym momencie.
Nie twierdzę, że Ronaldo nie osiągnąłby tego co osiągnął gdyby nie było Messiego i odwrotnie, ale ta rywalizacja elektryzuje przez lata miliony i na pewno miała wpływ na nich samych.
Obaj wybitni, obaj genialni i obaj piłkarsko inni. Tu postawię kropkę.
Najlepiej na tym wyjdzie Neymar, bo obaj panowie zaraz zejdą ze sceny a za plecami Neymara...



