Chyba najlepiej opisane, jak się da.
Messi piłkarsko jest lepszy, w swojej karierze grał praktycznie na każdej pozycji (atak, skrzydło, cofnięty napastnik, rozgrywający) i praktycznei zawsze był najwazniejszą drużyną swojej drużyny. Jest bardziej wszechstronny, i patrzac na jego grę widzi się... ciężko to opisać, taką magię. Tak jakby to był gość nie z tej ziemi.
Co do Ronaldo to po prostu Bóg futbolu. Gość, któy doszedł tam gdzie doszedł ciężką pracą. Gość, który jest wojownikiem, często denerwującym, często prowokującym, ale w tym co robi jest najlepszy. Jest chyba najwybitniejszym piłkarzem wszechczasów. Jest maszyną, stworzoną nie do kreowania gry (jak Messi), ale do strzelania bramek i wygrywania trofeów. A to jest w futbolu najważniejsze.
Z perspektywy pracy, zawzięcia, trofeów wygrywa Ronaldo. Z perspektywy piękna gry i magii wygrywa Messi. Dla mnie, jako gościa, gdzie piłka była zawsze zabawą i miała przedewszystkim dawać radość, to głos na Messiego. Ale dla profesjonalnych piłkarzy i kibiców, dla których najważniejsze są trofea pewnie wygra Ronaldo.
Co nie zmienia faktu, że obaj zrobili dla futbolu tyle, że będzie się ich wspominać już pewnie zawsze. Nie było chyba w historii piłki nożnej dwóch robotów, którzy potrafili przez 10 lat zdominować futbol. I za to im dziękujmy.



