oj chyba jednak patrzysz przez rozowe okulary, jak juz ktorys uzytkownik zauwazyl. brazylijskiego ronaldo uwielbiam, ale podsumujmy:Salas11 pisze: Eyesmon pisze:
Source of the post Messi nie ma tej iskry magii która mial Dinho czy Gruby Benek (R9). Jest do bolu grzeczny poprawny i hmm nudny w tym co robi. Niekontrowersyjny wręcz.
Dlatego nigdy nie zagrał i już nie zagra finału na takim poziomie jak Ronaldo z Lazio w finale Pucharu UEFA, gdzie Fenomeno wręcz rozrywał szyki obronne Rzymian (z takimi grajkami jak Negro czy Nesta) na strzępy. Trzeba mieć w sobie to szaleństwo, tą magię. Z tym trzeba się urodzić. Ani Messi ani Cristiano Ronaldo tego nie mają i mieć nie będą.
ok ladne wykonczenie sam na sam, piekny strzal z dystansu w aluminium, pare kiwek wygranych, pare przegranych, jeden z jego legendarnych dryblingow przy 3-0 (jak to miales beke ze messi kiwa przy rozstrzygnietym meczu), kluczowych podan brak. to jest ten poziom nieosiagalny dla nikogo?
final nie lm, a pucharu uefa (tak, mial wtedy pewna renome), z siodma druzyna serie a 97/98, z hektarami wolnej przestrzeni na boisku? a taki final kojarzy?
z cristiano sie zgodze, bo rzeczywiscie brazol zanotowal w tym finale wiecej efektownych zagran, niz cr7 we wszystkich swoich finalach lm razem wzietych, a obecnie ze swoimi umiejetnosciami technicznymi rozerwac na strzepy to nie potrafi defensywy las palmas. ej bez kitu - niech ktorys z jego fanboyow zarzuci tu jakas taka kilku, kilkunastuminutowa kompilacja jego zagran z jakiegos konkretnego meczu z kozackim przeciwnikiem, tak zeby bylo chociaz pare, parenascie akcji, gdzie moznaby sie jego kunsztem zachwycic (nie chodzi mi o mecz, gdzie strzelil trzy gole i to sa te trzy genialne zagrania). moze sie nawroce



