Od tego jest sędzia aby w doliczonym czasie gry dodał do zegara tyle, ile zostało utracone. Jeśli wrzuceniem pilki na boisko (absolutnie potępiam i należy się kara klubowi) sprawiono, że było więcej faktycznej gry, to problem jest z sędzią.
Co nie miało wpływu na wynik. Dawidowicz zszedł na początku meczu ze względu na kontuzję i kartkę dostał w drugiej połowie za obrażenie sędziego.



