Ja nie wiem skąd ta miłośc do Meksykanca. A widze ja juz nie pierwszy raz. Kiedys w temacie United pisałes, ze LVG pozbył sie graczy, którzy DNA Manchesteru mieli we krwi i jako jednego z nich wymieniałes własnie Hernandeza. Nie wiem co przez to DNA miałes na mysli ale jesli typowego boiskowego lenia, który jedyne co robi to czeka z przodu na piłki, gra wybitnie pod siebie, samolubnie, a pressing w jego wykonaniu ogranicza sie do truchtania bez celu pomiedzy obroncami przeciwnika, to rzeczyiwscie Chicharito to uosobieie tych cech. Nie bez powodu od w tym sezonie sracił w pewnym momencie miejsce w pierwszej 11 West Hamu, a na szpicy zaczął grac Arnautovic, który wg mnie jest o niebo lepszym piłkarzem od Maksykanca.
Ale to tak obok tematu meczowego.
Spoiler:



