Wyszła wada Niemców, czyli nieumiejętność odrabiania strat. Albo od początku kontrolują albo w którymś momencie sprawa się rypie i jest to co wszyscy dzisiaj widzieli. Nacierają, ale bez efektu. To samo było chociażby z Francją w 1/2 finału Euro. Brakowało tylko dobicia.
Meksyk nie zagrał wielkiego spotkania, był aktywny w I połowie i skarcił apatycznego rywala. W drugiej zrobił jednak co miał zrobić, czyli utrzymać korzystny wynik. Za to brawa.



