Popieram jak najbardziej.
I faktycznie Anglicy grali beznadziejnie, na tle słabiutkiej w grze ofensywnej Tunezji, sh*t pokazali z przodu, bo ich Arabowie skutecznie blokowali.
Jednak mocno ściskałem kciuki za Angoli (i pomogło) zwłaszcza w ostatnim kwadransie, bowiem dzięki temu mam trafiony w punkt wynik w Typerze.
Aha i jeszcze jedno, dziś byli słabi ale to oznacza, że dalej może być już tylko lepiej?



