Przecież to było oczywiste że Milik się pogubi w tym ustawieniu. Biega [ch**] wie gdzie, a jak już ma piłkę to podaje pod nogi rywala. Do zmiany i to już w przerwie a Zielińskiego przesunąć wyżej bo inaczej nic sobie nie wykreujemy. Bramka bardziej na konto Piszczka, zamiast kasować akcję chciał się uwiesić na rywalu. Senegal gra mądrze i dojrzale, czeka właśnie na takie akcje gdzie się pogubimy i będą mogli szybko pójść s kontrą. Jak ich nie dociśniemy i nie zmusimy do błędu, będzie sraka i mecz o życie z Kolumbią.
Linetty za Milika i jedziemy.



