Zgadzam się, właśnie o tym mówię, czemu Senegal nie czuł oddechu Polaków na plecach? Bo się okazuje że by wygrać Lewym potrzeba jeszcze 10 piłkarzy w przyzwoitej formie, której dziś zabrało. Ja go szanuję, to inny typ napadziora, gdy przegrywaliśmy 0-2 to w kim pokładać nadzieje ? Taki Urugwaj ma Cavaniego i Suareza ok? Prawda? Peru wpatrzone w Farfana i Guerrero, Korea w Sona, a my? My jak sie nie gra kolektywem w formie to się okazuje że nie ma impulsu któregoś z zawodników, kto zrobi różnice. Oby inaczej było w meczu z Kolumbią.panmechiko pisze:Ale mnie to śmieszy. Jakby inni portugalscy gracze nie mieli wpływu na gre Hiszpanów. Rozumiem, że na liście strzelców widnieje tylko CR, ale na to składa sie też milion innych czynników. Portugalia nie była gorszą drużyną. Te bramki wynikały też z tego, że Hiszpanie byli zmeczeni, czuli na sobie oddech Portugalczyków i w końcu Ronaldo to wykorzystał.
A my byliśmy gorszą drużyną, słabszą fizycznie. Lewandowski musiałby przebiec sam połowe boiska i strzelić bramke żeby to wygrać, bo taki osrany Zieliński czy tragiczne skrzydła, mu w ogóle nie pomagały.
Weźcie [k****] zejdźcie już z tego Lewego bo to aż niesmaczne sie robi



