Nie każdy faul, tylko przytrzymywanie lub pociąganie rywala. Pozostałe przewinienia odgwizduje się normalnie.Delpiero14 pisze: Mnie bardziej zastanawia to, że jeśli faul faktycznie liczy się tam, gdzie się skończył, a nie gdzie zaczął to skutkowałoby to faktycznie jakimiś śmiesznymi próbami wymuszenia jedenastki przez zawodnika. To przecież nie problem wyćwiczyć umiejętność odskakiwania po ewentualnym kontakcie na jakieś większe odległości., żeby się po tym przewinieniu w polu karnym znaleźć.



