Wczoraj Senegal na po prostu oddał piłkę i nastawili się na przechwyty i szybkie ataki
Selekcjoner dobrze nas przeczytał, słusznie założył, że albo Polskę będzie rozgrywała piłkę wolno w środkowej strefie/na swojej połowie czyli zero zagrożenia albo zaryzykują i będą zagrywają niedokładnie, niecelnie, pod nogi rywala, bo niby kot miałby to robić jak trzeba, jeden Zieliński ma technikę użytkową na poziomie poważnego grania, tyle że nie ma głowy i grał na alibi
Obie opcje się sprawdziły
Zagrożenie Polacy stwarzali grają bezpośrednio lub wręcz na chaos, bo dawali senegalczykom okazje by się pomylić



